Mhhroczny humor.... Strona: 58

Dodano: 2008-02-21 13:42

Druga wojna światowa. Zwiadowcy radzieccy złapali niemieckiego czołgistę. Jeniec został doprowadzony do sztabu w celu przesłuchania. Powstał jednak mały problem, gdyż nikt w dowództwie nie znał języka niemieckiego. Wtedy oficer polityczny, który skończył sześć klas przykołchozowej szkoły pod Władywostokiem i uczył się tam angielskiego, postanowił przesłuchać Niemca w tym właśnie języku. Na początek upewnił się, że wróg również zna angielski :
- Du ju spik inglisz ? - zapytał
- Yes I do - odpowiedział Niemiec
- Łot is jor nejm ? - zadał pytanie politruk
- My name is Gerhard Schmidt - powiedział jeniec
Oficer radziecki trzasnął go pięścią w twarz i wykrzyczał :
- Łot is jor nejm ?
- My name is Gerhard Schmidt - wyjęczał przestraszony niemiecki żołnierz
Trzask. Następny cios w twarz.
- Łot is jor nejm ? - wrzasnął czerwony ze złości Rosjanin
- My name is Gerhard Schmidt - zakrwawionymi ustami wyszeptał Niemiec.
Trzask
- Ja się ciebie ku*wa pytam ile macie czołgów.

Z dylematów chemika: wokół tyle butelek, a napić się nie ma czego...

Winda: mąż, żona i śliczna dziewczyna. Niespodziewanie dziewczyna obraca się do mężczyzny i wali go w twarz:
- Cham! I to przy żonie!
Winda zatrzymuje się dziewczyna wychodzi, facet cały czerwony zaklina się:
- Kochanie słowo honoru...
- Już dobrze kochanie, to ja ją pogłaskałam...

Małe szkockie miasto. Późny wieczór. Mężczyzna zatrzymuje taxi i poleca wykonanie kursu pod wskazany adres. Kiedy taksówkarz zatrzymuje się pod piękną willą, pasażer obmacując wszystkie kieszenie dochodzi do wniosku, że pieniądze zostawił w domu i nie ma czym zapłacić. Wysiada z taksówki podchodzi do kierowcy i pyta:
- Nie ma pan przypadkiem latarki? Bo mi 50 funtów wpadło między siedzenia.
W tym momencie słyszy zwiększające się obroty silnika i pisk opon taxi.

Dziewczyna z chłopakiem siedzą popijając piwo z butelek. Dziewczyna zamyślona głaszcze butelkę posuwistym ruchem w górę i w dół w jej szerszej części.
- O czym myślisz? - spytał chłopak.
- O moim byłym chłopaku.
- Pomyśl trochę o mnie.
- Dobrze - powiedziała dziewczyna gładząc szyjkę od butelki...



Dodano: 2008-02-24 17:24

Nenar (Primogen)
Nenar
Posty: 626
Bielsko-Biała / Gliwice

http://pl.youtube.com/watch?v=ffDPTKn7HiY

Jeden z bardziej zrytych filmików na youtube -.-


Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy


Dodano: 2008-02-24 17:55

Do lekarza przychodzi baba z studentem w dupie.
-Co pani jest?
-Dziekanat.
:D



Dodano: 2008-02-24 19:01

Pochód pierszomajowy.
Reporter telewizyjny pyta jednego z uczestników pochodu:
- Co Pan może powiedzieć o dzisiejszym święcie?
- A idź Pan w pi*du!!! - pada odpowiedź.
Reporter:
- I tak w całym mieście proszę Państwa!!! Żarty, dobry humor, śmiech...

15 lutego - Dzień Świętego Opamiętańca.
W ten dzień przyjęło się uśmiechać przepraszająco, rozkładać ręce i zabierać z powrotem pierścionki.
Kwiaty i czekoladki można zostawić na pociechę, jednakowoż, jeśli czekoladki są bardzo smaczne - należy je zjeść.

Zespół rokowy rozpoczyna nagrania nowej płyty. Basista pyta:
- Co gramy?
- I love you.
- I love you too, ale co gramy?

- Panie doktorze, do niedawna nie mogłem nic jeść, a teraz zjadam wszystko!
- Świetnie. A co ze stolcem?
- Też!

Anglia.
Rodzina spożywa śniadanie a głowa rodziny - lord oczywiście, czyta gazetę na głos:
- Wczoraj na przedmieściu Londynu pluton żołnierzy zgwałcił pielęgniarkę..."
Matka (z trwogą):
- Och! Pluton żołnierzy...
Córka (z rozmarzeniem):
- Ach! Pluton żołnierzy...
Służąca (z lekceważeniem):
- Też mi coś, pluton żołnierzy...



Dodano: 2008-02-25 14:32

Nenar (Primogen)
Nenar
Posty: 626
Bielsko-Biała / Gliwice

http://www.wykop.pl/ramka/47714/emo-kredka-i-lakier

musze kupic


Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy


Dodano: 2008-02-25 18:47

http://www.joemonster.org/art/8778/Dzien-jak-co-dzien



Dodano: 2008-02-26 18:36

Powieje sentymentalizmem:

http://docs.google.com/EmbedSlideshow?docid=dftgr74_25fs46kfgw


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2008-02-26 21:11

minawi napisał(a):
Powieje sentymentalizmem:

http://docs.google.com/EmbedSlideshow?docid=dftgr74_25fs46kfgw


kurde ale to prawda jest :)


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2008-02-26 22:02

http://www.joemonster.org/art/8785/Przeglad-prasy--Bravo-przegielo-ponownie :D


Okręt mój płynie dalej Gdzieś tam... Serce choć popękane, chce bić.


Dodano: 2008-02-26 22:11

Nenar (Primogen)
Nenar
Posty: 626
Bielsko-Biała / Gliwice

http://www.joemonster.org/art/8787/Co-reklamuje-to-zdjecie-kiepskiej-jakosci


Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy


Dodano: 2008-02-27 11:24

Nenar napisał(a):
http://www.joemonster.org/art/8787/Co-reklamuje-to-zdjecie-kiepskiej-jakosci


Masakra xD szkoda gadać xD


"I'm not crazy. My reality is just different than yours" Alice in Wonderland "Amor ex oculis oriens in pectus cadit" Szkarłatny Kwiat


Dodano: 2008-02-27 14:18

Na wystawnym bankiecie pewna podstarzała już nieco pani próbowała usilnie zainteresować swoją osobą przystojnego młodzieńca. Ten długo ją ignorował, jednak w pewnym momencie nie wytrzymał i pyta:
- Niech mi pani powie, czego pani ode mnie chce!?
Na co dama podnosząc spódnicę:
- Czytaj z ruchu warg...

Rozmowy w toku.
Temat: Prostytucja w IV RP.
Redaktorka pyta kobietę siedzącą w studio ubraną dla niepoznaki a’la Beduinka:
- Jak Ci się udało zostać milionerką w tym zawodzie?
- Miałam jedną zasadę - nigdy nie rozstawałam się z kamerą video...

Młoda, uwięziona w zamku królewna, która raz w roku mogła udać się na krótką chwilę do leśnego źródełka, tego lata spotkała tam smukłego pazia.
- Paziu mój, ach paziu, przystojny chłopcze.... widzisz siedzę ja od lat zamknięta w wieżycy i codziennie myślę tylko o jednym. Słyszałam ci ja legendy o pewnej cudownej rzeczy, którą można na wolności się cieszyć. Niebiańsko cudne to jest podobnoż i nic się z tym równać nie może, a nazywa się tajemniczo: dupczenie. Tylko nadzieja na to, że dane mi kiedyś będzie tego zakosztować trzyma mnie przy życiu. Wybrałam ja ciebie, abyś pomógł mi zaznać owego szczęścia. Wiedz jednak, że jeśli moje marzenie nie spełni się za twoją przyczyną - zginąć marnie ci przyjdzie. Do dzieła, więc!
Pazia nie trzeba było namawiać, bo i królewna brzydka bynajmniej nie była. Obrócił był, więc niewiastę od przodu i od tyłu, na górze i na dole, normalnie i wszystkie inne "-alnie" także, grzmocił aż furczało - godzina minęła jak z bicza trzasł. W końcu opadł młodzieniec bez siły na trawę. Gdy królewna odezwała się w jej głosie dało się wyczuć nutkę zniecierpliwienia.
- Tak, paziu, codzienna higiena jest oczywiście ważna, ale to już dla mnie służba zadziwiająco ochoczo czyni, tymczasem czy mógłbyś się wreszcie wziąć do owego słynnego dupczenia?

Wsadzili kolesia (na imię miał Włodzimierz) do pierdla. Konkretnie: do więzienia w Rawiczu. Szczegół istotny: ośmioosobowa cela. Siedzi se koleś i dłubie w nosie.
- Hej, hej, hej... – podchodzi do niego "szef" celi. – Nie dłub w nosie, ch*ju! To niekulturalnie.
Włodzimierz nic sobie z tego nie robi – dłubie dalej.
- K*tasie złamany, nie dłub w nosie! – nie daje za wygraną szefu.
- Bo co?
- Jajco! A nie wiesz, żłobie, że jest taka zasada – dziwna, ale k*rwa się sprawdza, że jak ty tu siedzisz i dłubiesz w nosie, to ktoś akurat dyma twoją żonkę?!
- P*erdolisz?!
- Nie, tak jest!
- Gdzie telefon?!
- Na stołówce.
Poleciał Włodek i dzwoni:
- Kryśka?
- Taaaa....
- Krycha, słuchaj. Możesz się dymać, brać do buzi i dawać w anal, ale k*rwa, jak tylko kiedyś ZACZNIESZ DŁUBAĆ w NOSIE – zaj*bię!



Dodano: 2008-02-29 06:48

http://www.collegehumor.com/video:1803224/

DOOM 8)



Dodano: 2008-02-29 08:23

Kobieta, której mąż często przychodził do domu pijany, postanowiła oduczyć go tego nawyku. W noc Halloween przebrała się za diabła i schowała się za drzewem, by zatrzymać go w drodze do domu. Kiedy nadszedł, wyskoczyła zza drzewa i stanęła przed nim z czerwonymi rogami na głowie, długimi pazurami i widłami w ręku.
- Kim jesteś? - zapytał mąż.
- Diabłem! - odpowiedziała.
- W takim razie, ożeniłem się z twoją siostrą.

Król Artur szykował się na krucjatę i zawołał jednego ze swoich podwładnych i powiedział:
- Tu jest klucz do pasa cnoty mojej żony. Jeśli nie wrócę wciągu 10 lat, możesz go użyć.
Jego wysokość minął drewniany most i ruszył przed siebie zakurzona drogą. Zatrzymał się, zawrócił konia i ostatni raz spojrzał na zamek. Nagle zobaczył biegnącego w jego stronę podwładnego, który krzyczał:
- Stop, najjaśniejszy panie! Całe szczęście udało mi się jeszcze zdążyć! To zły klucz!

Irish government asked a question to its citizens:
Is the Polish immigration a serious problem?
35% respondents said: Yes, it is a serious problem!
65% respondents said: Absolutnie k*rwa żaden!

Turysta zagraniczny w rozmowie z tubylcem:
- Ten Żyd Kon, to musi być bardzo bogaty człowiek?
- ?
- Przecież ja co chwilę słyszę tu w Polsce, że wszystko Kona. Przemysł, rolnictwo - wszystko Kona.

Ojciec piątki dzieci wygrał zabawkę w loterii. Zawołał swoje dzieciaki i spytał, które z nich powinno otrzymać prezent:
- Kto jest najbardziej posłuszny? - spytał - Kto nigdy nie pyskuje mamie? Kto robi wszystko, co każe?
Pięć głosików odpowiedziało jednocześnie:
- Dobra, tato, możesz zatrzymać zabawkę.



Dodano: 2008-03-02 21:31


Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.


Dodano: 2008-03-03 20:17

Święty Mikołaj siedzi przy stole i czyta listy od dzieci. Otwiera jeden:
"Mikołaju, Mikołaju, czyś ty z lasu, czyś ty z..."
"Eeee, to czytałem", myśli Mikołaj i wyrzuca list do kosza. Otwiera następny:
"Mikołaju nasz, dużo paczek masz, jak Cię ładnie..."
"Eeee, to już znam". Otwiera następny:
Witaj Święty Mikołaju. Pisze do ciebie Zosia Kowalska, lat 5. Proszę, Mikołaju, nie wyrzucaj tego listu i doczytaj go do końca. A najlepiej...
...przeczytaj dwa razy. Mikołaju, to nie spam, to realny sposób na zarobienie pieniędzy..."

Pani pyta dzieci w szkole kim chciałyby zostać jak dorosną.
Małgosia mówi, że pielęgniarką.
Krzyś, że zawodowym piłkarzem.
Jasiu mówi:
- Ja chciałbym zostać ojcem.
- Brawo Jasiu! - woła pani. - Masz u mnie Piątkę!
A Jasiu pod nosem do siebie dodaje:
- Dyrektorem...

Stareńki profesor wykłada:
- Robin Hood odbierał pieniądze bogatym i rozdawał biednym. Z czasem biednych zgłaszających się po dotacje robiło się coraz więcej, a i Robin Hood zakosztował owoców odbieranych innym. Zaczął potrzebować więcej pieniędzy i przywilejów, nosić bogate szaty i drogocenne klejnoty, jeździć poszóstną karetą z najemną obstawą... Tymczasem zaczęło brakować bogatych, a i wcześniej odebrane łupy się skończyły. Robin Hood zaczął więc rabować tych, którym się nieco lepiej wiodło z trudu ich własnych rąk...
Zaraz, o czym to ja mówiłem...
Ach tak... I tak, w trudzie i znoju rodziła się administracja podatkowa...

Egzamin na zakończenie „morderczego”, jedenastodniowego kursu oficerskiego w Służbach Wywiadowczych IV RP.
- Proszę powiedzieć, co rozumiemy pod pojęciem „ szpiegostwa gospodarczego” ?
- Eeeee….
- No dobrze, w takim razie proszę powiedzieć jaki dokument powinien posiadać obywatel państwa nie będącego członkiem UE przebywający na terenie Polski ?
- Eeee….
- Taaak…. No to jak nazywa się placówka dyplomatyczna obcego państwa ?
- Eeee…
- To ostatnie pytanie. Na jaką literę zaczyna się słowo „ekonomia” ?
- Yyyy…..

W rodzinie urodziły się trojaczki...
Sąsiedzi pytają siedmioletniego braciszka nowo narodzonych:
- Jak się maluchy nazywają?
Ten, niezdecydowanie:
- O ile dobrze ojca przez telefon zrozumiałem - Nihu, Janie, Moje.

Narkoman (ale nie wygląda) wchodzi do chińskiej restauracji i dyskretnie, cichym szeptem prosi o szklankę wody. Skośnooki kelner jest trochę zdziwiony, ale zaraz kłania się i woła donośnie:
- Ach, ociwiście - nać klient naćpan!



Dodano: 2008-03-04 14:47

http://www.joemonster.org/art/8828/Mini-Marilyn-Manson


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2008-03-04 15:24

Szef z sekretarką w łóżku. Ona:
- Panie Kowalski, czy pan już włożył?
- Tak...
- Och! Jaki on duży!

Chłopiec (dajmy na to Bronio) zaprosił dziewczynę (powiedzmy Laurę) do restauracji. Wszystko idzie jak napisali w książkach: romantyczna kolacja przy świecach, orkiestra z Mołdawii, przygrywająca smutne melodie, pieszczoty pod stołem itp. Zakochani wychodzą z restauracji, idą ulicą. W pewnej chwili Bronio wciąga Laurę do bramy, przyciska ją, całuje... Po czym rozpina rozporek, wyjmuje kutas*a i wciska Laurze do ręki.
- Jak możesz, świnio! - krzyczy Laura i ucieka.
Biegnie, biegnie... Dwie przecznice przebiegła, aż dobiegła do swego bloku. Winda nie działa! Wbiega więc dziewczyna na górę pod schodach. Pierwsze piętro... drugie... wreszcie dziewiąte! Ale co to?! Laura słyszy kroki! Odwraca się, a po schodach Bronio wchodzi!
- Pojebało cię, chamie?! Śledzisz mnie?!
Bronio wciągnął powietrze i dyszy:
- Puść chuj*a, proszę...

Irak. Polska Strefa Stabilizacyjna. Nasz żołnierz Zdzisław zakochał się w Muzułmance, Rakiji. Zdecydowali się na ślub.
- Według obyczajów przodków, musisz zostać Zdziśku, obrzezany w moim aule.
- To jedziemy.
- Nie pojedziemy, ale pójdziemy. Tak każe zwyczaj.
I poszli. Idą, idą... dwa tygodnie. W końcu dotarli do aułu. Zebrała się tam cała familia. Ślub i wesele! Zawołali głównego rzezacza.
- Kurde, moje obrzędowe narzędzia wypożyczyłem do sąsiedniego aułu.
- To przynieś!
- Ale to dwa tygodnie drogi pieszo...
Konsternacja. Wstaje tedy wódz aułu i rzecze:
- Jest jeden pradawny sposób...
- Jaki?
- Ojciec panny młodej musi odgryźć napletek przyszłemu zięciowi.
Zdzisław wyjmuje k*tasa i kładzie na stół. Podchodzi przyszły teść i próbuje wziąć go do buzi. Ale nie mieści się, bo wielki jest!
- Co robić?! All-Ibn-Assam nie może odgryźć napletka z wielkiego, polskiego k*tasa!
- Jest jeszcze inny sposób – rzecze wódz aułu. – Najstarszy mężczyzna w aule może odciąć swą szablą napletek. Jednym, świętym sztychem!
Przyprowadzili 102-letniego Hassana Kulaja, który pamiętał czasy panowania Brytów w Mezopotamii. Wyciągnął Hassan swoją szablę drżącą ręką i szykuje się do cięcia. Ręka drży, szabla drży... Zdzisiek też drży!
Nagle rozlega się przeraźliwy krzyk Rakiji:
- Rozetnijcie tatulowi usta!


- Panie doktorze, mam problem z ch*jem.
- Co się dzieje?
- Budzę się rano a on stoi.
- To chyba dobrze?
- Ale on stoi w drzwiach.



Dodano: 2008-03-04 16:21

Nie każdy facet, który jest ubrany na czarno i robi problem ze wszystkich przejawów radości życia to emo. Być może jest to zwykły ksiądz.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2008-03-04 22:43




Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.


Dodano: 2008-03-05 11:49

Przy jednej z uliczek warszawskiej Starówki straszliwy Bazyliszek, ciemną nocą złapał posła na Sejm RP i studencinę z UW.
- Aaaaaaa!!!! - ryknął - Jednego z was muszę zjeść. Ale żeby było sprawiedliwie dam wam zadanie. Widzicie Pałac Kultury? Macie pobiec co sił tam i z powrotem. Tego, który przybiegnie ostatni zjem.
Ustawił wystraszonych na środku ulicy, machnął ogonem i wystartowali. Po godzinie przybiega zdyszany poseł.
- A gdzie student? - pyta smok
- Powiedział - dyszy ciężko parlamentarzysta - że on to pi***oli i poszedł do domu.


Siedzi sobie baca i pilnuje wyciągu krzesełkowego. Siedzi, turyści jeżdżą, wszystko spokojnie. Nagle baca wstał i wyłączył wyciąg. Turystami bujnęło. Wiszą. Co sprytniejsi zleźli z wyciągu po słupach i lecą do bacy:
- Baco, baco, co robicie? Zimno jest, tamci pozamarzają, puśćcie ten wyciąg!
- Nie puszczę!
- Dlaczego?
- Po ktoś powiedział do mnie "Ch**u"!
- Baco, niemożliwe, tu jest dużo turystów z zagranicy, pewnie powiedział "How do You do", czyli jak się macie!
- A może... dobrze, puszczę wyciąg.
Baca puścił wyciąg i siedzi. Mruczy pod nosem:
- Chałdujudu... Może i tak... ale dlaczego "w du*ę je**ny"?


Siedzą dwie samotne dziewczyny w barze, ogólnie jest Ok, ale chłopa by się zdało.
- Znasz jakiś facetów?
- Pewnie
- To dzwonimy do 32-óch
- A po co nam tylu?
- Po pierwsze: połowa nie przyjdzie
- Ale, po co nam 16-tu?
- Po drugie: połowa się napije.
- Ośmiu to też dużo.
- Po trzecie: połowa jak zwykle nie będzie mogła.
- A czterech?
- A co, nie chcesz dwa razy...??



Dodano: 2008-03-05 12:48

Przwdziwy Rydzyk :twisted:

http://smiletv.pl/pokaz,film,53224,8.html


Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..


Dodano: 2008-03-05 13:35

- Jak przetłumaczyć na polski tytuł gry "Call of duty"?
- Telefon z WKU.

Dorastająca wnuczka wybiera się na imprezę.
- I jak wyglądam, babciu?
- Ślicznie, ale chyba zapomniałaś włożyć majteczki?
- A czy babcia, jak idzie na koncert, to wkłada watę do uszu?

Wiosna, las, ptaszki. Gawędzi student (po nieudanej sesji) z dziewczyną:
- Nie wiem, co się ze mną dzieje? Chciałbym ulecieć daleko - daleko, schować się głęboko - głęboko, zaszyć się gdzieś cicho - cicho. Czyżby to miłość?
- Nie, kolego. To zaczął się wiosenny pobór do wojska.

Rżewski tańczy na balu z 17-letnią Olgą Iwanowną:
- A skądże u panienki takie białe i gładkie rączki?
- Bo ja noszę zawsze białe rękawiczki.
- A to panienka, za przeproszeniem, farmazony jakieś opowiada, bo ja
od dwudziestu lat noszę białe kalesony, a dupa czerwona i pryszczata.

Od czasu stworzenia Internetu ruch obrotowy Ziemi jest przede wszystkim napędzany przez zbiorowe obracanie się nauczycieli języka polskiego w grobach.

Siedem złotych, trzy srebrne, dwa trzonowe i pięć mlecznych - takie były rezultaty ostatniego występu polskiej reprezentacji w boksie.

- Ty, Zenek, słyszałeś - rolnicy chcą wyższych cen Żywca! Popieprzyło ich?
- Wieprzowego żywca, kretynie. Wieprzowego!



Dodano: 2008-03-06 07:48

"z serii romantyczne" :wink:

http://pl.youtube.com/watch?v=qvLjZLWdTeU


Facet z moich marzeń pieści tak, że przestałam szukać ziemskich kochanków. ;D


Dodano: 2008-03-07 21:59

Khamill (Matuzalem)
Khamill
Posty: 222
Toruń/Września

Perełki z Teleturniejów


(Najsłabsze Ogniwo)
Pytanie: Jaką wspólną nazwę noszą popularny batonik i rzymski bóg wojny?
Odpowiedź: Snickers

(N.O)
Pyt: Jaką literę przypominają krzywe nogi?
Odp: L

(N.O)
P: Kogo pokonali Grecy w finale Euro 2004?
O: Nikogo. Wygrali.

P: Jakiego koloru jest sroka?
O: czerwono-żółta.

P: Ile par oczu ma mucha?
O: sto milionów

P: Rodzaj potwora?
O: Kangur.

(Familiada)
P: Potrawa z warzyw?
O: Kalafior.

P: Wymień soczysty owoc?
O: Banan.

(1z10)
P: Z czym można puścić zrujnowanego bankiera?
O: z dymem.
P: Z którego miejsca na Ziemi wszędzie jest na północ?
O: Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.

(N.O)
P: Kupa lub beczka?
O: (chwila ciszy...) - beczka!
P: nie, smiechu.

P: Jakim gazem były napełniane sterowce?
O: gazem musztardowym.

(F)
P: Kto spełnia życzenia
O: BYK.

(N.O)
P: Jakim językiem posługuje się większość mieszkańców czeskiej pragi?
O: Nie mam pojęcia.

(N.O)
P: Po jakiej orbicie krąży Księżyc wokół Ziemi?
O: Księżyc nie krąży wokół Ziemi.

P: Jak nazywa się najstarsze drzewo w Polsce?
O: Baobab.
P: Ja się nie pytam jakie zwierzątko ma pan w domu. Podpowiem, że to jest dąb, proszę powiedzieć jak ma na imię.
O: Zenon.

(1z10)
P: Kto gra rolę Podstoliny w Zemście?
O: Janusz Gajos.

(1z10)
P: Jaka trwa teraz era geologiczna?
O: Atomowa.

(N.O.)
P: Jaka jest wspólna nazwa dla pocisku do kuszy i taniego wina?
O: Jabol.

(N.O.)
P: Kraj w Ameryce Południowej, który jest synonimem chaosu.
O: Harmider.

(N.O.)
P: Nazwa stworzenia, które może mieszkać w nosie.
O: Gil.
P: Widzę, że znasz się na tej dziedzinie, może wymienisz inne zwierzę które mozna mieć w nosie?
O: (pewny siebie) - Koza!
P: Jesteś prawdziwym specjalistą w tym temacie.
(chodziło oczywiście o muchy w nosie)

P: Zwierzę na literę "M"?
O: Miś!

P: Zielony barwnik obecny w roślinach?
O: Mech.

(F)
P: Coś kwaśnego?
O: Kwas solny.

(1z10)
P: Ile skrzydeł mają pszczoły?
O: Pszczoły nie mają skrzydeł.

(1z10)
P: Nazwa miasta w Polsce, ryba, narzędzie stolarskie. Jaką wspólną nazwę mają te trzy rzeczy?
O: STRUG!

(1z10)
P: Kto spotkał 7 krasnoludków - królewna śnieżka, czy śpiąca królewna?
O: Sierotka Marysia.

P: Największy polski gryzoń?
O: Żubr.

(1z10)
P: Z ilu pieśni składa się biblijna księga Psalmów?
O: Z pieśni nad pieśniami.

(F)
P: Czym się bawią dzieci w piaskownicy?
O: Przewracają się.

(1z10)
P: Jak się nazywa zwierzę żyjące na ziemi, które osiąga 30 metrów długości?
O: Żyrafa.

(1z10)
P: W spodniach albo na świadectwie?
O: Pała

(Va Bank)
P: Mówimy tak, gdy ktoś nie orientuje się, nie zna się w danym temacie.
O: Co to znaczy pieprzyć androny!

(VB)
P: Szkielet jakiego zwierzęcia często spotykamy w łazience?
O: Czym jest PIES.
(chodziło o gąbkę)

(1z10)
P: Czy diplodok żyje obecnie?
O: Tak.

(1z10)
P: Główni bohaterowie "Nocy i dni"
O: Jan i Bogumił.
P: To byłoby takie nowoczesne małżeństwo.

P:Jaką nazwę nosi najsławniejszy polski żaglowiec?
O: Kusznierewicz.

(F)
P: Co robią koty?
O: Skakają.


Parę kawałów

Agata Wróbel mówi do trenera:
-trenerze ja już nie chce więcej tych sterydów
- a co Agatko włosy ci na klacie rosną?
- nie trenerze, na jajach

Kawał robiący furorę w Anglii i Irlandii :
- Czym różni się Polak od E.T.?
- E.T. mówi po angielsku, ma rower i chce do domu


...miej żabę zawsze pod ręką


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło